Podpis elektroniczny i e-pieczęć w obiegu dokumentów - kiedy kwalifikowany, a kiedy zwykły wystarczy?

W skrócie

Artykuł BearStone wyjaśnia trzy poziomy podpisu elektronicznego według rozporządzenia eIDAS: zwykły, zaawansowany i kwalifikowany, oraz pokazuje, który z nich pasuje do jakiego dokumentu. Tylko podpis kwalifikowany wywołuje skutek prawny równoważny podpisowi własnoręcznemu i jest wymagany między innymi przy umowach zawieranych wyłącznie elektronicznie, zgłoszeniach do KRS czy pismach do urzędu skarbowego i ZUS. Zwykły podpis elektroniczny lub forma dokumentowa (np. mail, SMS) wystarczają do korespondencji handlowej i większości umów cywilnoprawnych, choć w razie sporu trzeba dodatkowo udowodnić autentyczność dokumentu. Tekst rozróżnia też podpis kwalifikowany, który składa osoba fizyczna, od pieczęci kwalifikowanej, którą posługuje się firma jako podmiot.

Podpis elektroniczny i e-pieczęć w obiegu dokumentów - kiedy kwalifikowany, a kiedy zwykły wystarczy?

Firma wdraża elektroniczny obieg dokumentów i pierwsze pytanie brzmi: jakim podpisem to wszystko podpisywać? Odpowiedź nie jest jedna. Prawo rozróżnia trzy poziomy podpisu elektronicznego, a każdy z nich pasuje do innego typu dokumentu. Pomylenie ich kosztuje - czasem tylko nerwy przy sporze sądowym, a czasem nieważność całej umowy.

Trzy poziomy podpisu elektronicznego - czym się różnią

Rozporządzenie eIDAS (rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 910/2014 z 23 lipca 2014 r.) wprowadza trzy poziomy podpisu:

  • Zwykły podpis elektroniczny - najprostsza forma. Rozporządzenie definiuje go tak: „podpis elektroniczny oznacza dane w postaci elektronicznej, które są dołączone lub logicznie powiązane z innymi danymi w postaci elektronicznej, i które użyte są przez podpisującego jako podpis" (art. 3 pkt 10 eIDAS). W praktyce to może być nawet skan podpisu wklejony do PDF albo kliknięcie „akceptuję" w formularzu.
  • Zaawansowany podpis elektroniczny - musi być jednoznacznie przypisany do podpisującego i pozwalać wykryć każdą późniejszą zmianę dokumentu. Rzadko spotykany osobno, częściej jako etap pośredni w systemach do podpisywania online.
  • Kwalifikowany podpis elektroniczny - najwyższy poziom. Definicja z eIDAS (art. 3 pkt 12): „kwalifikowany podpis elektroniczny oznacza zaawansowany podpis elektroniczny, który jest składany za pomocą kwalifikowanego urządzenia do składania podpisu elektronicznego i który opiera się na kwalifikowanym certyfikacie podpisu elektronicznego".

Skutek prawny kwalifikowanego podpisu elektronicznego jest równoważny podpisowi własnoręcznemu. To jedno zdanie tłumaczy, dlaczego przy niektórych dokumentach nie ma innej opcji.

Poziom podpisuWymagane urządzenie/certyfikatSkutek prawnyTypowe zastosowanie
ZwykłyBrak wymogów formalnychWażny dowodowo, ale bez domniemania autentycznościE-mail, potwierdzenie zamówienia
ZaawansowanyTechniczne zabezpieczenie integralnościWyższa wiarygodność, wciąż bez pełnej mocyWewnętrzny obieg dokumentów
KwalifikowanyKwalifikowany certyfikat + urządzenieRównoważny podpisowi własnoręcznemuUmowy, KRS, ZUS, US

Kiedy prawo wymaga podpisu kwalifikowanego

Kodeks cywilny w art. 78[1] § 1 mówi wprost: „Do zachowania elektronicznej formy czynności prawnej wystarcza złożenie oświadczenia woli w postaci elektronicznej i opatrzenie go kwalifikowanym podpisem elektronicznym". A § 2 tego samego artykułu dodaje: „Oświadczenie woli złożone w formie elektronicznej jest równoważne z oświadczeniem woli złożonym w formie pisemnej".

To oznacza, że wszędzie tam, gdzie przepis wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, formę elektroniczną można zachować tylko kwalifikowanym podpisem. Nie zwykłym, nie skanem.

Praktyczne przykłady, gdzie kwalifikowany podpis jest konieczny albo mocno zalecany:

  • umowa o pracę na odległość, jeśli firma chce ją zawrzeć wyłącznie elektronicznie (bez papierowego oryginału),
  • umowa przenosząca prawa autorskie majątkowe,
  • pełnomocnictwo do reprezentowania spółki przed sądem,
  • zgłoszenia i sprawozdania do Krajowego Rejestru Sądowego,
  • pisma i wnioski do urzędu skarbowego i ZUS składane elektronicznie w imieniu firmy.

W tych przypadkach zwykły podpis elektroniczny po prostu nie wywoła zamierzonego skutku prawnego albo urząd odrzuci dokument z przyczyn formalnych.

Kiedy wystarczy zwykły podpis albo forma dokumentowa

Nie każdy dokument wymaga aż tyle. Art. 77[2] kodeksu cywilnego wprowadza formę dokumentową - wystarczy, że oświadczenie woli da się przypisać konkretnej osobie i odtworzyć jego treść. Mail z firmowej skrzynki, wiadomość z systemu CRM, nawet SMS - to już forma dokumentowa.

Zwykły podpis elektroniczny pasuje do:

  • korespondencji handlowej i potwierdzeń zamówień,
  • większości umów cywilnoprawnych, dla których przepisy nie zastrzegają formy pisemnej (np. zlecenia, umowy o dzieło poniżej pewnej wartości),
  • akceptacji regulaminów, ofert, cenników.

Ważna zasada z eIDAS: podpisowi elektronicznemu nie można odmówić mocy dowodowej tylko dlatego, że jest elektroniczny albo niekwalifikowany. Zwykły podpis jest więc ważny prawnie - problem pojawia się dopiero w sporze. Bez kwalifikowanego podpisu firma musi udowodnić, kto faktycznie kliknął „akceptuję" i że treść dokumentu nie została zmieniona po fakcie. To da się zrobić, ale wymaga dodatkowych dowodów: logów systemowych, adresu IP, historii korespondencji. Przy sporze na kilkadziesiąt tysięcy złotych to różnica między wygraną a przegraną sprawą.

Podpis kwalifikowany a pieczęć kwalifikowana - to nie to samo

To jeden z częstszych błędów przy wdrażaniu obiegu dokumentów. Podpis elektroniczny składa osoba fizyczna - konkretny człowiek, w swoim imieniu albo jako reprezentant firmy. Pieczęć elektroniczna działa inaczej: składa ją podmiot, czyli sama firma jako osoba prawna, bez wskazania konkretnej osoby.

Pieczęć kwalifik

Źródła

orzeczenie sądowe cytujące rozporządzenie eIDAS.

Poradnik Przedsiębiorcy.

← Wróć do bloga